Społeczność
blog.ekologia.pl   Blogerzy   jankozielony   SKAZANI NA SAMOTNOŚĆ
0

SKAZANI NA SAMOTNOŚĆ

Maleńki chłopczyk śpi, samotnie niemal od pierwszych godzin po opuszczeniu łona matki. Maleńka dziewczynka, wypatruje swej mamy w swym samotnym łóżeczku.
Plastikowe grzechotki, polipropylenowe misie, kotki z chińskich fabryk mają zastąpić im ciepło rąk taty i mamy. Gdzie jest mama, gdzie tatuś ? Pamiętacie jak otrzymaliście pierwszego psa, jak się cieszyliście, na krok nie spuszczaliście z oczu. 

Tak zwany cywilizowany świat poustalał co jest dobre a co złe dla niewinnych maleństw, dla dzieci, dla młodzieży i dla dorosłych.
Ci którzy sami są związani, ustalają wolność dla świata. Tymczasem zwierzęta, najbliższe ludziom - ssaki, które niczego nie ustalają i nie dociekają tulą swe potomstwo, ogrzewając swym ciałem, dają poczucie bezpieczeństwa swym malcom. Nawet ptaki kryją swe maleństwa pod skrzydłami. Małe
wieloryby płyną na grzbiecie matki na południowe wody.  A człowiek ? Śpi sam od urodzenia. Ma wydzielone pory karmienia, niczym więzień we własnej rodzinie brany jest wtedy na ręce, potem ,,spacerniak" tyłem do rodziców w wózku. Większość czasu swego dorastania spędza pośród obcych kobiet zawodowo uśmiechajacych się. Zamiast miłośći, uczy się ... angielskiego i czego nie wolno.
 Budowanie więzi ?  Oświecony człowiek po rewolcie francuskiej oddaje swe maleństwo na przechowanie obcym zimnym ludziom, zawodowo opiekującym się w żłobkach. Płacz maleństwa rozrywa przestrzeń, obce panie zabierają dziecko, mama idzie do pracy.
Które zwierzę odda swe maluchy na ,, przechowanie" obcym zwierzętom ? Prędzej padnie niż odda. A człowiek oddaje - bo jest mądry i wszystko potrafi wyłumaczyć. Tak tworzy się samotność od urodzenia. Nawet ktoś nazwał to bezeceństwo ,, zimnym chowem"
Od urodzenia dzieci widzą sfeminizowany świat. Od żłobka do końca szkoły średniej. 
Widzą deprecjację mężczyzn od urodzenia. Potem, chłopcy stają się kobiecy, wydelikaceni, z przeważającymi cechami żeńskimi a dziewcznki zmieniają się w mężczyzn, rządzą przewodzą, terroryzują swe rodziny, robią co chcą, mając sfeminizowane sądy za sobą. Świat jednak kłamie nadal - ciągle mało, ciągle kobiety są dyskryminowane. Owszem w świecie Islamu ale nie w kulturze cywilizacji zachodniej. 
Tak tworzy się zdezelowany świat o odwróconych rolach. Ciekawe co by się stało jakby lwica legła pod krzakiem, dobrałaby sobie kilku samców i goniłaby ich na polowanie. Potem zostawiłaby potomstwo na wychowanie samcom. Wyobrażacie sobie taką sytuację ?
Co by się stało gdyby zwierzęta odwróciły swoją rolę ? Nie przetrwałyby do następnego pokolenia. A tu ? Dzieci chcą oddawać dwóm mężczyznom i dwóm kobietom. I owszem tak robią już w niektórych krajach.  Czy to jest normalne choćby z biologicznego punktu widzenia ? Czy natura już nie poucza ludzi jak mają żyć ? Czy człowiek nie jest już istotą biologiczną z naukowego punktu widzenia ? 
I jeszcze do więzienia chcą zamykać tych którzy się temu sprzeciwiają.  
https://www.youtube.com/watch?v=MUQHY8mAnwA
Tak tworzy się późniejsze depresje, nadwrażliwość na otaczający świat i bezradność wobec problemów. Tworzy się słabe społeczeństwo, które nie ma szans na przetrwanie. Chory świat. Człowiek zapomniał, że pomimo oderwania od rzeczywistego świata przyrody, nadal podlega jej odwiecznym prawom. Człowiek nie jest cyborgiem, którego się zaprogramuje na życie. Jest istotą biologiczną i podlega prawom biologii. Nie żyje na innej planecie ale pośród przyrody, jest wkomponowany w ten świat fauny i przyrody.
Tak też tworzy się inną grupę ludzi, zimnych i wyrachowanych, ze szczątkowymi uczuciami. 
Ta druga grupa ludzi bez wahania zniszczy tą pierwszą. Och, dlaczego ten świat jest taki zły ? 
Jedni i drudzy wyhodowani w ,,zimnym chowie" poukładanego świata,
są samotni. Pierwsi z powodu swej wrażliwości, drudzy z powodu swej pustki intelektualnej i emocjonalnej. 
Ludzie wrażliwi wiedzą że są samotni, wyrachowani zaś nie potrafią zdiagnozować swej agresji i bezwględności. 
Objawem samotności wewnętrznej są dpresja i wszelkie uzależnienia. Bunt przeciw sobie - autodestrukcja. Bunt przeciw światu - anarchia.  Jedynym czynnikiem wiążącym przyszłą samotność i uzależnienia jest miłość od urodzenia. Miłość odczuwalna.
Mir domowy.  
Dziecko musi odczuwać że jest kochane i jest potrzebne tym którzy go zrodzili. 
https://www.youtube.com/watch?v=FrXbgFk7OIM
Kiedy zdiagnozują nowotwór, człowiek mówi - wyrok, to już koniec. 
Kiedy mały chłopczyk samotnie śpi otulony zimnym kocem nikt nie mówi - to już koniec.
A jednak.
Samotność od urodzenia jest początkiem końca. Tak łatwo potępić uzależnionych ludzi, a przecież oni cierpią, są samotni od urodzenia, nie odczuwali miłości. Oni są samotni w małżeństwie, w swych rodzinach, na ulicy, w pracy - po prostu wszędzie.  Potępiać ludzi z zaburzeniami osobowości ? Jak ważne jest dzieciństwo ! Zrozumcie to w końcu ludzie rozumni. Miłość kreuje późniejsze zachowania dziecka. Nie angielski, nie basen, nie zajęcia dodatkowe - lecz miłość. 
https://www.youtube.com/watch?v=q2goeGAVhVk
Depresja jest objawem samotności i pogoni za miłością. Oczywiście jest słabością człowieka. Jest też termin medyczny jaki czynnik generuje depresję. I cóż z tego, że wszystko ma swoją nazwę w słowniku medycznym ?   Plaga współczesnego świata. Coraz młodsi ludzie zapadają na dpresję. Coraz młodsi targają się na swe życie, albo na życie innych. Ci starsi walczą aż w końcu, pokona ich ten smutek i żal. To nie alkohol ich pokonuje i nie narkotyki. To jest tylko efekt ucieczki od samotności, słabości, wrażliwości, pragnienie miłości. To jest tylko próba stworzenia sobie innego świata. 
Paradoksalnie ludzie potrzebujący miłości są odpychający, agresywni często odrzucają pomoc, są zamknięci w swoim świecie małomówni. Ci najbardziej inteligentni potrafią dobrze zamaskować swój smutek, problem - uśmiechają się, wydają się pogodni. Poukładali sobie świat, który zniszczyli im ci najbliżsi i już nie chcą z niego wyjść. Bo niby co ich czeka w tym ,,dobrym" świecie norm i obowiazków ?  Piją w samotności nie tworząc narkotycznej komuny. Bunt, jest nabytą cechą samotności, braku miłości. 
https://www.youtube.com/watch?v=hxwusF5sVp8
Ludzie odchowani w samotności, kiedy mają jeszcze siły do życia, spłodzą następnych, którzy poszerzą to grono skazanych na samotność. 
Popatrzcie na statystyki - rozwód goni rozwód, samobójstwa są główną przyczną śmierci współczesnego człowieka. Masy uzależnione od narkotyków, alkoholu, seksu i pracy. Depresja zaliczana jest jako główna choroba cywilizacyjna.  Psychiatrom i psychologom udzielono praktycznie władzy, aby zmieniali ten świat. Ale oni każą badać siebie i zmieniać swe nawyki. A świat coraz gorszy. I można powiedzieć tak : nie ma Boga bo jakby był to nie byłoby takiej biedy. Tak rozumując, podobnie można powiedzieć : nie ma psychiatrów i psychologów, bo jakby byli to świat nie byłby taki zły.  Znani i nieznani. Jedni w hotelach, drudzy w swych mieszkaniach, na moście, w domku kampingowym na wczasach kończą swe życie z powodu depresji.  Parafrazując księdza Twardowskiego :
Śpieszmy się kochać dzieci, tak szybko dorosną i odejdą. 
Giną ci najsłabsi, najwrażliwsi. Reszta popada w uzależnienia, agresję, której dają upust w życiu i twórczości jeśli są artystatmi lub na ulicy, w pracy. Męcza się całe życie aż w końcu umierają równie nieszczęśliwi jak w dzieciństwie, z powodu przepicia, przedawkowania, zniszczenia organizmu lub w psychiatryku.  Zaliczyli po kilka żon albo partnerek. Skąd zalew homoskesualizmu, zmian płci i innych historii dotyczących sfery umysłu ? 
Częściowo z mody, jednak główna przyczyna jest ta sama. Samotni ludzie pozbawieni miłośći w dzieciństwie, nadwrażliwi na realny świat. Zamknęli się w swych światach. Krzywdę robią im ci którzy nie pozwalają im pomóc, wmawiając im że wszystko jest ok. Ci orędownicy ,, słusznej sprawy " są równie nieszczęśliwi co i wyrachowani. Zniszczyli siebie i gotowi są zniszczyć innych. 
https://www.youtube.com/watch?v=4SXrRVj55Po
Uzależnienia są wołaniem o miłość. 
Samotność jest wołaniem o spokój i miłość. 
Połowicznie pomogą trenerzy z AA, wychowawcy narkomanów, czy pogawędki z psychologiem.  Nieliczni dadzą sobie radę w wolnym od uzależnień życiu, po takich treningach i pogawędkach. Coś poznają o sobie ale czy to będzie trwałe zadecyduje siła woli.
Na samotność nie pomogą zawodowcy. 
Czasem już nic nie pomoże. Samotność zakorzeniona w duszy maleństwa powoduje w przyszłośći chorą osobowość, staje się wyborem po latach, odrzuca miłość której tak pragnie. Paradoks ? 
Jednak nie rezygnujmy! Jeśli nie potrafimy kochać - nauczmy się. Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest, nie zadrości, nie szuka poklasku, nie unosi sie pychą,  nie unosi się gniewem, nie pamięta złego, wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma, Miłość nigdy nie ustaje !
http://www.youtube.com/watch?v=CVL_j_R3B3M 
Żony - gdzie wasza miłość ? Gdzie wasza przysięga na dobre i złe ? Zazwyczaj opuszczacie męża swej młodośći w najgorszym dla niego momencie. Uciekacie ! Podobnie i mężowie. Agresję człowieka samotnego wewnętrznie powoduje ciągłe narzekanie, rozkazy co należy zrobić, wysyłanie na siłę do lekarza. Trudny temat i trudna droga indywidualna dla każdego. 
Skazani na samotność są jak dzieci. Burzenie ich świata powoduje odwrotny skutek. Zazwyczaj wybierają zły związek, tak jak dzieci wybierają złe znajomości.
Kochajmy, nie walczmy, nie rozkazujmy , bądźmy cierpliwi ! Uzależnieni ludzie są nie tylko jak dzieci, oni mają już zmiany osobowości. Jednak miłość może ich wyleczyć, pokazać drogę wyjścia. Nie wszystkich, ale dużą część, można uratować. Klepaniem frazesów typu Bóg cię kocha, nie uleczymy tych ludzi. 
Jeśli Bóg jest w nas - oni to zobaczą ! To my mamy kochać ! Bóg przemienia życie i umysł , ale nie objawiajmy Go tylko w słowach lecz w miłości.
Czy odrzucą - tego nie wiemy i nie zakładajmy tego. 
 - można nie czytać, można odrzucić to co piszę, co obserwuję od lat.  Sam jestem samotnym dzieckiem przeszłości. Jednak wiem już od dawna i wyznaję - Boże ogarnij mnie swą miłością ! Nie rozmawiajmy z wódką i narkotykiem ! Wyznajmy - Boże ratuj mnie i tych co są moja rodziną ! Kochaj mnie Panie ! Narzekanie to rodzaj przeklinania, życzenie niepowodzenia, brak wiary w zmianę sytuacji. To nie pomaga, a tylko pogłębia samotność i bezradność chorego na miłość człowieka. Kiedyś wyniosłem kanapki i herbatę w butelce dla bezdomnego przed domem. Dałem mu trochę rzeczy z ubrań. Rozpłakał się. Był w szoku.
Kochajmy się - w tym jest moc do zwycięstwa ! Nie pouczajmy skazanych na samotność ! 
Nie rozkazujmy im lecz kochajmy i wskazujmy drogę ku miłości. Potem sami siebie pouczą jak żyć. 
Kochajmy dzieci ! Nie pozwólmy im na samotność od urodzenia ! Siejmy w nich miłość nawet za cenę mniejszego dobrobytu. 
https://www.youtube.com/watch?v=ztsIHfy0Oms
W tej refleksji wykorzystałem fragmenty Hymnu O Miłości św Pawła.
Jako przerywnik piękne ballady Mirosława Breguły ( Universe ) - który wołał w nich o miłość. Odszedł w wieku 43 lat. Nic nie wskazywało ?
Wszystkie jego smutne ballady wołajace o miłość wskazywały, wiele lat wskazywały. Nie czekajmy na sms, lub telefon. Samotni ludzie nie zdążą już wysłać sms-a , działają w impulsie kiedy mają już dość. Kochajmy !!! Wierzmy !!! 
PS - Ponieważ blog wywołał jakieś niezrozumiałe dla mnie kontrowersje i atak w agresywnych komentarzach których nie publikuję, dodam : nie piszę o sytuacjach drastycznych gdy zagrożone jest życie dzieci lub współmałżonka. Takie rzeczy należy korygować separacją od agresywnego człowieka. Każdy sam wie w jakiej jest sytuacji. Nie piszę o tak drastycznych problemach ale bardzo typowych sytuacjach również pośród tych z ,, dobrych domów w białych koszulach" . Proszę o czytanie ze zrozumieniem, aby nie wylewać na mnie agresji w komentarzach bez uzasadnienia. 
¥anko 













Ten wpis czytano 1909 razy.