Społeczność
blog.ekologia.pl   Blogerzy   jankozielony   Trucie zgodne z normą
2

Trucie zgodne z normą

Człowiek - Istota Rozumna
Takie jest założenie. Lecz czy tak jest w istocie ?
Czy człowiek kieruje się swoim rozumem dla dobra ogólnego czy tylko dla swojego dobra ?
Co kieruje człowiekiem - mądrość czy głupota ?
Czy chciwość jest cechą rozumunego człowieka ? 
-------------------------------------------------------------------------------------------------
Myślę że każdy kto chce mieć wpływ na cokolwiek powinien przed realizacją swych ambicji zadać sobie podobne pytania.
Człowiek człowiekowi gotuje los. 
Los gotuje zazwyczaj ten sprytniejszy , nie koniecznie rozumniejszy. W pewnych sprzyjających okolicznościach, los drugiemu człowiekowi gotuje jakiś układ, grupa ludzi , która  dobrała się niczym sklonowany organizm. 
Co nimi kieruje ? 
To samo co kieruje jednostką - albo mądrość albo głupota.
Jeśli chciwość - to chciwość jest głupotą bo nie ma końca dla chciwości. 
Jak w każdej dziedzinie jedni są za , drudzy są przeciw. 
Rozważmy kilka faktów. 
GMO - dlaczego tworzy się coś czego nie ma w naturalnym procesie życia w świecie przyrody ? 
Czy jest to mądrość , czy jest to głupota ?
Co kieruje ludźmi aby robili sami na sobie eksperyment o niewiadomym skutku ?
Chciwość, chęć panowania ?  To nie jest mądrością lecz sprytną głupotą.
Dlaczego nie można tego zatrzymać ? 
Jest grupa ludzi którzy są chciwi i mają do tego ochotę panować nad światem. Więc to są niebezpieczni ludzie. 
To jest obraz walki, jaki towarzyszy człowiekowi od zarania. 
Ale, dlaczego nie ma oporu tych którzy są mądrzy ?
Dlaczego media milczą w tak ważnej sprawie, zajmując się tamatami mało istotnymi dla życia spoleczeństwa ?
Ktoś powie - ponieważ są rządowe. 
Media prorządowe ?
A gdzie są ekolodzy, gdzie jest edukacja posłów na Sejm RP w pierwszej kolejności ? 
Zdaje się wielu, jak nie większość z nich nie ma pojęcia o tym co to jest GMO. 
Ktoś powie - oni się wyżywią zdrowo.
To nie jest prawda. Rośliny GMO tak samo zapylają inne rośliny i w tym jest problem. Jedna uprawa GMO zniszczy pozostałe uprawy np ekologiczne. 
Gdzie są ekolodzy ? Może i alarmują, ale samymi alarmami nic nie wskurają. Słyszę o ekologach co to do platform wiertniczych się przykuwają, lecz nie słyszę o ekologach co blokują uprawy GMO. Nie mają się do czego przykuć ? Czy może wszystko robią na polityczne zlecenie ?
Większość ludzi jest przeciw GMO a mniejszość, dokładnie koalicja rządząca ( więc nieco ponad dwustu facetów)  decyduje o czymś co jest przeciw naturze. ( ustawa o niasiennictwie 2012)   Te ponad dwie setki ludzi decyduje sobie o losach rolników i konsumentów. 
Gdzie tu jest sens ? 
Może zatem posłuchajmy wykładu prof Narkiewicza 
https://www.youtube.com/watch?v=T0nDwVf1Yg0
Kolejną kwestią są dodatki żywieniowe.
Jak to jest, w świecie mądrych ludzi że nadal stosuje się dodatki typu: ulepszacze, spulchniacze, antyzbrylacze, konserwanty typu benzoesan, środki zwiększające doznania smakowe, barwiniki, sztuczne cukry, itd 
Czy sól nie może się zbrylać ? Czy konsument będzie niezadowolony jak walnie paczką soli w stół aby ją rozkruszyć ? Nie sądzę. Raczej ulży sobie w stresie. A po co do mąki dodawać węglan wapnia jako polepszacz ? 
Do octu dodawać siarkę ? Przecież ocet to naturalny konserwant. Czy każdy musi napić sie wina ? Nie każdy. Ale każdy może sobie sam wino zrobić bez siarki, samorodne. Dlaczego sprzedawać bełty z siarką, mieszankę wody , alkoholu, i soku powstałego z zagęszczonego soku ? Jeśli ktoś chce pić wino niech płaci za prawdziwe wino a nie za bełt w z pięknymi naklejkami. Albo niech sam sobie zrobi. 
Problem polega na tym że jest coraz mniej żywności w  żywności a coraz więcej wypełniaczy tej żywności.
Chodzi tu o zyski producentów. Oni nie chcą sprzedawać mniej, ale za to zdrowo i drogo, lecz coraz więcej tanio i truć zgodnie z normami. W zwiąku z tym w słoiku chrzanu jest 45% chrzanu a reszta woda , ocet, kwas cytrynowy i konserwant. I wszystko jest zgodnie z normą. Tylko policzmy sobie 3 posiłki dziennie x 3 konserwanty, ulepszacze, barwniki, spulchniacze , antyzbrylacze, glutaminiany i ciekawe - czy nadal otrzymujemy dawkę trucizn zgodną z normą ? Ilość nowotworów, alergii potwierdza że wszystko spożywamy zgodnie z normą. 
Dlaczego nie znajdzie się rząd który przywróci normalność i przeniesie zysk z kilku firm żywnościowych obsługujących cały świat na drobne firmy które nie produkują, a wytwarzają naturalną żywność ? 
Czy nie znajdzie się rząd, który rozwali te super koncerny żywnościowe ? To już wymknęło sie spod kontroli. 
 Koncerny żywnościowe to są państwa w państwie.
Można zrobić coś innego. Zabronić stosowania konserwantów i innych dodatków szkodliwych dla zdrowia. 
To zmusiłoby firmy żywnościowe do robienia zdrowszej żywności. 
Niestety, wtedy przyjdą lobbyści ( to jest taka piękna zakamuflowana nazwa ,,dresiarzy" w białych koszulach o wyżyszym stopniu inteligencji mających rozległe koneksje ) 
Krótko pisząc większość państw stała się kolonią koncernów żywnościowych i nie tylko żywnościowych, które mają monopol na eksportowane i importowane towary. Coś na wzór  British East India Company .
Dość popatrzeć na opakowania. Różne nazwy, producent ten sam. Należy w tej sytuacji powrócić do przedwojennej nazwy sklepów - Sklep Kolonialny. To jest właściwa nazwa. 
Alergie, nowotwory, otyłość - o tym pisze się często.
Wszyscy wiedzą z czego to wynika. Lekarze, biolodzy, dietetycy - piszą artykuły, robią opracowania, pokazują wyniki prac badawczych. I co ? I nic ! Dalej trują nas zgodnie z normami. To znaczy sypią tyle, żeby nikt im nie udowodnił, że człowiek fiknął bezpośrednio od konserwantu, pestycydu, czy siary. W Chinach jak czytałem, czasem sypnie się im coś więcej i ludzie nie mają już siły wyjść z baru , wynoszą ich zimnych, nogami do przodu. 
 Chiny to Chiny, ale w Europie czy USA to sypie się zgodnie z normą. Tak żeby klient fiknął na raka za jakiś czas dopiero, a najpierw zaliczył alergię pokarmową. Przy okazji inni monopoliści sprzedadzą lekarstwa na alergię. 
Jak człowiek rozumny wytłumaczy fakt iż wiedząc o szkodliwośći słodzików - dodaje je do syropów dla dzieci, do wapna dla dzieci itp ? 
Człowiek Zachodu zaczyna dzień od jogurtu barwionego  zgodnie z normą zagęszczonego żelatyną, potem substytut kawy słodzony słodzikiem, następnie barwiona wołowina zgodnie z normą, zakonserwowana podana jako półprodukt odgrzewany w mikrofali. Następnie surówka na sztucznych nawozach chroniona środkami ochrony roślin ! Kolejny kamuflaż. Trucizna nazywa się środkiem ochrony roślin. 
To jest mądrość ? Czy to jest cwana mądrość ? 
Wszyscy wiedzą i czują że jest coraz gorzej. Słyszeliśmy w tv :
Dziewczyna zjada trzy czekoladki i padła trupem z powodu wstrząsu od mielonych orzechów w czekoladzie O tym dowiaduje się cała Polska.  I co ?
I nic się nie zmieni. Ludzie przyzwyczajeni są, że mają chorować, umierać na nowotwory w młodym wieku. Dziś choćby, dowiaduję się że umarł na nowotwór 13 letni chłopiec.  Ludzie i do tego sie przyzwyczajają, że rodzą się im coraz słabsze dzieci, często już z nowotworem, alergią. Plaga autyzmu wśród dzieci.  
Zaśpiewajmy ulubioną pieśń - Polacy ! Nic się nie stało ! 
Czy człowiek utracił już instynkt samozachowawczy ? 
Kolejną ciekawostką jest fluor w pastach do zębów !  
Człowiek rozumny wierzy w to, że fluor zabija bakterie i chroni szkliwo czy nawet całe zęby przed próchnicą ! 
Fluoryzacje w szkołach ! 
A co to są fluoryzacje ? To jest zwiększona dawka fluoru kilkukrotnie. Dlaczego nikt nie przestrzega dzieci aby w tym dniu nie myły już zębów pastami z fl w domu ? 
Dlatego, że  stado jest bezmyślne i robi coś z przyzwyczajenia, bo tak każe dyrektor, albo o zgrozo, bo dostali pieniądze na przeprowadzenie fluoryzacji, to nie mogą się zmarnować.  Spytajcie swoich dentystów co to jest fluor ? Wybałuszą na was oczy i powtórzą formułki z ulotki. Spytajcie o logikę stosowania fluoru, skoro najlepszym biznesem są gabinety stomatologiczne powstające jak grzyby po deszczu ? 
Spytajcie jak to jest że dzieci fluoryzują zęby, a mają rozwiniętą próchnicę już w podstawowej szkole i jest to plaga !!! Jak to jest, że młodym ludziom łamią sie zęby, gnębi ich paradontoza ? 
Powiedzą wam, że dzieci nie myją zębów i rodzice nie pilnują. 
Wtedy odpowiedzcie im żeby zajrzeli w statystyki o ile wzrosła sprzedaż past dla dzieci i dla dorosłych w porównaniu z latami 80 -tymi. 
Powiedzą wtedy, że to cukierki i słodycze.
Odpowiedź może być jedna.
Wyjałowiona żywność nie daje organizmowi ani minerałów ani witamin.
Bo i jak ma dać skoro pędzona jest na kilku podstawowych związkach mineralnych a potrzebuje kilkudziesięciu. Jak ma dać witaminy skoro przerywa się okres dojrzewania , gazując rośliny tak aby sprzedać je w stanie niedojrzałym ?
Banany, pomarańcze, cytryny - smacznego kwasu ! 
Tam nie ma nic. Zatrzymany został proces witaminizacji i mineralizacji tych warzyw i owoców. 
To jak mają zęby otrzymać wapń i inne potrzebne minerały, witaminy ? 
Nie otrzymują to się i psują. Ważne jest to co jemy i co pijemy a nie fluor, który występuje w naturalnym środowisku i w wodzie. Zwierzęta bezrozumne nie korzystają z past z fl i jakoś im rosną zdrowe zęby i rozwijają się poprawnie i mają dobrą mineralizaję kości zębowej. To argument na tezę jak to fl wpływa na rozwój zdrowych zębów. Bo zwierzęta jedzą to co jest naturalne a nie to co jest pędzone i zrywane nieosiągnowszy dojrzałośći. 
Dlaczego o toksycznośći fluoru nie ma wzmianki nawet na pudełkach past do zębów ? 
Dlaczego ostrzeżenie aby dzieci same nie myły zębów pastą z tą trucizną, aby nie połykały pasty, jest tak małym drukiem napisane ? Zmuszono w końcu producentów do pisania jaka jest ilość fl w paście, ale nie nauczono ludzi korzystać z tej wiedzy. Czy ktoś nawet jak dogrzebie się do tej informacji napisanej tak małym drukiem że trzeba lupę mieć ze sobą - umie obliczyć jaka jest ilość fl w tubce pasty ? 
Dla chętnych informacje : 
Po podaniu doustnym w dużych stężeniach związki fluoru powodują zatrucia ostre, na skutek żrącego działania wydzielającego się fluorowodoru. Dalsze objawy to płytki oddech, kurcz dłoni, drgawki, ślinotok i nudności. Bezpośrednią przyczyną zgonu w wyniku zatrucia fluorem jest porażenie ośrodka oddechowego

Zatrucia przewlekłe małymi dawkami fluoru, czyli , objawiają się zaburzeniami w uwapnieniu kości, brunatnym cętkowaniem zębów, zmniejszeniem ruchliwości.

Dozwolone maksymalne stężenie przy założeniu 8-godzinnej ekspozycji na działanie fluoru to 0,05 mg/m3 (czyli mniej niż w przypadku cyjanowodoru ) Źródło wikipedia oraz inne. 

Dlaczego nie mówi się dorosłym iż nie potrzebują już żadnego fluoru ? Dlaczego trzeba się dopytywać o pasty bez fluoru ? Dlaczego ludzie wybałuszają oczy kiedy im mówię że moje dzieci nigdy nie były na fluoryzacji i od zawsze myją zęby pastami bez fluoru  i mają zdrowe zęby ? 
Dlaczego ludzie rozumni wierzą nadal w pasty z fl widząc 10 gabinetów dentystycznych na swojej ulicy ? Dlaczego ludzie wierzą, że powinni to używać patrząc jak przybywa gabinetów dentystycznych a kolejki są  jak i były. 
Ale ok - niech używają.  Każdy robi to co mu się podoba.
Tylko dlaczego jest tak mało opcji past bez fluoru ? 
Dlaczego tego trzeba szukać ? Dlaczego pasty kolonialne zalewają polskie półki tylko z wyborem nazwy ale wszystkie z fl i tylko od kilku producentów mega koncernów ? Gdzie się podziali polscy producenci past ziołowych ? 
Polecam artykuł. Alergolog mówi, przedstawia badania jak wzrosła ilość fluoru w glebie powietrzu, jak trujący jest to związek. Mówi o tym że może nawet uszkodzić nerki, a stomatolog swoje ; Nic nie szkodzi tylko, wypłukać zęby !!!!
Na języku zawsze pozostają drobinki pasty, choćby nie wiem jak płukać. Były kiedyś opracowania na temat związku past do zębów z rakiem jelita grubego - jak twierdzono połykanie tych drobinek pasty pozostających na języku powoduje ryzyko zachorowania na tą chorbę. Od jakiegoś czasu nie czytałem podobnych tez. 
Poczytajcie sobie tą wymianę myśli :

http://kobieta.onet.pl/zdrowie/profilaktyka/fluor-zawarty-w-pascie-do-zebow-szkodzi-zdrowiu/xgyxp

Kolejnym zjawiskiem jest wybielanie zębów ! 
Ludzie, czy świat zwariował ? 
Nadwrażliwość, zapalenia dziąseł ale ważne żeby zęby się świeciły bo każdy ma potencjalną szansę wystąpić w telewizji w tańcu albo w śpiewaniu. Każdy może zostać aktorem, albo gwiadorem jednego sezonu.
Niech każdy robi co chce - nie moja to rzecz. Tylko dlaczego nie ma wyboru ? 
Dziwnym trafem lobbyści nie lobbują posłom past bez fl, a ci pewnie pojęcia nie mają że można myć bez fl i mieć zdrowe zęby. 
Jedynym krajem o którym słyszałem była Belgia - gdzie ponoć zabroniono sprzedaży past z fl - ale to czytałem dość dawno, a jak jest teraz - nie wiem. 
Ja nie chcę zmieniać ludzi, nie przyszedłem ich wybawiać od trucizn, ale pragnę jednego - Dajcie mi wybór ! Dajcie ludziom wybór ! Informujcie ludzi co jedzą i czym się myją !
 



















Ten wpis czytano 1394 razy.
Dziękuję za te parę mądrych słów.
Tekst jeszcze w opracowaniu. Dopisałem o fluorze w pastach, a jeszcze dopiszę kolejny wątek.
Jan Serdeczny - Wtorek, 09 Grudzień 2014 01:15
Trucie zgodne z normą..
To jest właśnie temat, któremu warto,.. trzeba!.. poświęcić czas i uwagę.
Sam nie znalazłem czasu na tak dobry opis problemu, ale zgadzam się z każdym zdaniem.. Pozwolę sobie rozpowszechniać ten wpis :)
Powszechna wiedza o tym co się dzieje, może to zmienić. Nasze codzienne wybory, niestety nie tak łatwo,... dopóki marketingowe oszustwa, są absolutną normą... Tylko dziś, szukając możliwie najmniej, naszpikowanych chemią, podstawowych artykułów, czytam na opakowaniu "Biały Jeleń" Tradycyjne, Polskie (!) mydło.. główny składnik - olej palmowy... Margaryna Tradycyjna Polska.. główny składnik - olej palmowy... Zrozumiałbym ekonomiczną przyczynę takich składników, bo nie wszystkich stać na drogie, ale Polska tradycja i palmy, to zwyczajne kłamstwo...
Chętnie upowszechniam wszelkie teksty i obrazy, demaskujące działalność korporacji i polityki, przeciw naturze i ..masie wytwarzającej zakichane PKB..
Nie chcę sztucznych barwników, wzmacniaczy, przyśpieszaczy i polepszaczy.. Nie chcę też super kolorowych, metalizowanych opakowań, które w minutę po dotarciu do domu, trafiają do ..recyklingu - np. kartonowe pudełka past do zębów... Pisywałem już do lubianych firm, że szukam ich artykułów, w większych, bezbarwnych opakowaniach, bo jestem już przekonanym klientem i szkoda bezsensownego mielenia, nakładem pracy i materiałów... Pada wtedy argument, że ..stracą pracę, ludzie robiący opakowania.. i to jest zadanie dla polityków - przekierować masę ludzi, produkujących rzeczy szkodliwe, do sektorów robiących dobra pożądane - w tym kraju brakuje mieszkań, wymagają termomodernizacji, a drogi i metro, buduje się strasznie powoli...
Andrzej Karolczyk - Poniedziałek, 08 Grudzień 2014 22:29